Czy jesteś jak Lewandowski? Co łączy piłkę nożną i MLM

Mundial trwa. Na fali sportowych uniesień naszła nas refleksja, że… piłka nożna i marketing sieciowy mają ze sobą wiele wspólnego! Co łączy Lewandowskiego z MLM? Na czym polega spalony w networku? Zagorzali fani footballu być może już znają odpowiedź.

 

Sporty zespołowe

Zaczniemy od oczywistej uwagi – piłka nożna to sport zespołowy. Postaw bramkarza samego na boisku, a nic nie ugra. Dodaj do niego obrońcę, zaczną tworzyć defensywę. Dorzuć napastników i zespół jest już niemal gotowy do walki. Potrzebuje jeszcze tylko pomocników – dopiero teraz drużyna może w pełni rozwinąć skrzydła.

Pod tym względem MLM nie różni się mocno od footballu. W tym biznesie także potrzebujesz swojej drużyny. Potrzebujesz ludzi, którzy staną u Twojego boku i pomogą Ci strzelić gola. Każdy z nich ma unikalne zdolności; kompetencje ułatwiające mu realizację tych czy innych zadań. Podobnie w marketingu sieciowym, nie wszyscy nadają się do ataku na bramkę przeciwnika. Czy to znaczy, że powinni zejść z boiska?

Jeśli w MLM będziesz działać w pojedynkę, możesz zostać świetnym sprzedawcą bezpośrednim. Jeśli jednak chcesz czegoś więcej, musisz budować relacje, współpracować i…

Czy jesteś jak Lewandowski? Co łączy piłkę nożną i MLM - Blog o MLM, network makrketing, marketing sieciowy
źródło: Wikipedia

Kapitan gotowy do boju

…dowodzić. Biorąc na siebie rolę lidera, stajesz się networkowym odpowiednikiem Roberta Lewandowskiego. Efektywny kapitan w piłce nożnej jest sternikiem, który nadaje kierunek całej drużynie. Managerowie topowych europejskich klubów piłkarskich wyróżnili kilka cech idealnego przywódcy, takich jak:

  • zdolności komunikacyjne,
  • rozumienie gry i wiedza z zakresu piłki nożnej,
  • umiejętność podejmowania decyzji,
  • odpowiedni poziom motywacji,
  • odpowiedni poziom prezentowany na boisku.

Czy te wartości przekładają się na pracę lidera MLM? Oczywiście! Zdolności komunikacyjne przydadzą Ci się, by w ogóle zbudować zespół i, dzięki własnej motywacji, inspirować jego członków do działania. By jednak miało to ręce i nogi, musisz dokładnie rozumieć na czym polega marketing sieciowy, jak wygląda plan kompensacyjny Twojej firmy, a także od podszewki poznać produkty. Musisz też potrafić podejmować decyzje ze świadomością, że jesteś dla innych wzorem, a przy tym zarządzać swoim wizerunkiem nie tylko w gronie partnerów, ale przede wszystkim – poza nim.

Brzmi to skomplikowanie, ale prawda jest taka, że rola kapitana to nie przelewki. Zwłaszcza na etapie dużej aktywności w marketingu sieciowym, gdy pełnisz funkcję nie tylko przywódcy swojej struktury, ale również…

Czy jesteś jak Lewandowski i Milik?

…napastnika. Wróćmy na chwilę do współpracy z zespołem. Napastnicy to kluczowe postaci na boisku. To na ich barkach spoczywa ciężar zdobycia przewagi nad przeciwnikami. Dla najlepszych efektów powinni ze sobą ściśle współpracować – tak jak Ty ze swoimi liderami. Z przykrością przypominamy sobie właśnie nieefektywne relacje Lewandowskiego i Milika w trakcie meczu z Senegalem. Tych dwoje mogłoby biegać po dwóch różnych, oddalonych od siebie o mile świetlne boiskach i pewnie nie odczuliby różnicy. I właśnie dlatego Polska, po raz pierwszy w swojej Mundialowej historii, przegrała rozgrywkę z krajem afrykańskim.

A co z tym karnym?

No właśnie. Dla tych, którym wypadło z głowy, wyjaśnimy raz na zawsze na czym polega spalony. Wyobraź sobie, że jesteś Robertem Lewandowskim. Podajesz piłkę do przodu, gdzie na połowie przeciwnika stoi Arkadiusz Milik. Od bramki dzieli Arka tylko jeden gracz drużyny przeciwnej. Sytuacja idealna? Nie – spalony.

Nie udało nam się znaleźć dokładnej analogii w marketingu sieciowym. Stworzyliśmy więc własną definicję spalonego w MLM. Następuje on wtedy, gdy masz fantastyczne struktury ludzi, którzy obdarzyli Cię zaufaniem i traktują Cię jak kapitana zespołu, a Ty nagle robisz podanie w przód – bierzesz swoich najlepszych, bezpośrednich liderów i przeskakujesz z nimi do innej firmy, na połowę przeciwnika, gdzie trawa jest bardziej zielona. Na takie zagrywki gwiżdżemy.

W zespole tkwi siła. Możesz ją wykorzystać tak, żeby odnieść sukces i pomóc innym realizować ich cele. Możesz też próbować sam szarżować na drużynę przeciwnika albo nawet pójść na własną bramkę – przecież nikt Ci nie zabroni. Nie narzekaj jednak, kiedy złoty puchar zgarnie wtedy ktoś inny.

Powiązane artykuły

Zastaw komentarz