Duplikacja online. 5 etapów budowy struktur w Internecie

Blog o MLM - duplikacja onlineWielu liderów uczy, jak zdobywać w Internecie tzw. prospectów i jak rekrutować, nie ruszając się zza komputera. Tu pojawia się pytanie: czy ich metody są duplikowalne? Przecież bez duplikacji nie uda Ci się zbudować naprawdę dużego zespołu, a Twoja struktura będzie przypominać domek z kart. Czy duplikacja online w ogóle jest możliwa?

W marketingu sieciowym liczy się wynik, zgadza się? Możemy go sobie różnie zdefiniować: dla jednych wynikiem będzie zrekrutowanie kilkadziesiąt osób, a dla innych – zarobienie iluś tysięcy. Niezmiennie jednak, żeby cieszyć się rezultatami w MLM, niezbędna jest duplikacja, czyli:

powielanie działań najpierw swojego lidera, potem swoich własnych, a następnie nauczanie osób w swojej strukturze powtarzalnego systemu pracy. Duplikacja pozwala zbudować retencję i dźwignię, która wzniesie Twój biznes na wyższy poziom.

Niestety, duplikacja działań online nie jest wcale taka łatwa, jak mogłoby się wydawać. O ile możemy stworzyć wygodny, powtarzalny system pracy dla siebie, to jak nauczyć go innych? Jak tworzyć struktury za pośrednictwem Internetu tak, by w końcu mogły rozwijać się bez naszego udziału? Tu właśnie tkwi haczyk. Dlatego spróbowaliśmy rozebrać duplikację online na etapy – koniecznie daj znać, czy według Ciebie to skuteczny sposób na powielanie.

Etap 1. Zacznij tworzyć treści

Podstawą duplikacji online są autorskie materiały, którymi z łatwością możesz dzielić się z innymi. Jeśli myślisz na poważnie o tym, żeby rozwijać swój biznes MLM w Internecie, postaraj się tworzyć nawet codziennie – mogą to być wpisy na blog, filmiki, posty na Facebooku. Jak się za to zabrać?

  • ŸPostaw na 3 typy treści – inspirujące, edukujące i zabawiające. Dzięki temu pokażesz siebie i swoją działalność z różnych perspektyw oraz dotrzesz do różnych osób. Mów o swoich doświadczeniach, dziel się przemyśleniami, nie bój się też od czasu do czasu po prostu… dobrze się bawić. Stwórz coś, co będzie przyjemne w odbiorze.
  • ŸMyśl motywami – jeśli nie wiesz, czego mogą dotyczyć Twoje publikacje, to staraj się łączyć kropki. Na przykład: przychodzi Ci do głowy pomysł, żeby nagrać filmik o zapraszaniu nowych osób na prezentacje, to zastanów się jakie tematy się z tym wiążą. Lista 100? Sztuka wywierania dobrego pierwszego wrażenia? Techniki zamykania rozmowy? Właśnie zdobyłeś kilka kolejnych tematów na materiały.
    Albo: piszesz artykuł o prozdrowotnych właściwościach witaminy C. Jakie inne zagadnienia się z nią wiążą? Myśl kompleksowo, a pomysłów Ci nie zabraknie.
  • ŸBądź szczery – nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Jeśli się na czymś nie znasz, to powiedz to wprost zamiast wymyślać niestworzone rzeczy. Ludzie lubią autentyczność, nawet – a może tym bardziej – jeśli oznacza to niedoskonałość.

Te treści budują Twoją markę. Nie wrzucaj więc do sieci byle czego, bo ludzie właśnie tak zaczną o Tobie myśleć: byle jak.

Etap 2. Buduj listę kontaktów

Żeby duplikacja online miała sens, twórz listy prospectów bazując na tych platformach, których używasz w sieci, np. Facebook, GoldenLine, Youtube itd.

Pierwszym krokiem będzie określenie Twojego idealnego odbiorcy. Piękno MLM polega na tym, że to Ty wybierasz, z kim chcesz pracować – dlatego zdecyduj już teraz, kogo szukasz i do tych osoby kieruj swój przekaz. Dla ułatwienia zadaj sobie pytania:

  • czy płeć ma dla mnie znaczenie?
  • czy interesują mnie współpracownicy w określonym wieku?
  • czym interesuje się mój prospect?
  • co lubi robić w wolnym czasie?
  • jakie książki czyta?

Dzięki mediom społecznościowym – grupom, forom, fanpage’om – z łatwością trafisz na dokładnie takich ludzi, jakich szukasz. Zrób sobie listę miejsc, w których przebywają, najlepiej w jednym, wygodnym pliku.

Etap 3. Pokaż możliwości

Kiedy masz już przygotowane „łowisko”, pora zarzucić wędkę. Jak kontaktować się przez Internet, żeby od razu nie zrazić do siebie prospectów? Z głową, oczywiście. Proponujemy taki system, który dobrze sprawdza się w mediach społecznościowych: komentarz – polubienie – dodanie do znajomych – wiadomość.

Znalazłeś już miejsca w sieci, gdzie przesiadują Twoi prospekci. Odwiedź jedno z nich, znajdź interesujący post i dodaj do niego komentarz. Nie może to być spam w stylu „chcesz zarabiać duże pieniądze, napisz do mnie”, tylko ciekawa i merytoryczna uwaga albo pytanie. Najprościej: „to ciekawe co piszesz, a co myślisz o …?”. Już przykułeś uwagę autora wpisu. Koniecznie też polub sam wpis – wszyscy przecież cieszymy się, gdy ktoś docenia naszą aktywność w Internecie i bardzo szybko reagujemy na pojawiające się powiadomienia. Kolejny krok to zaproszenie danej osoby do znajomych. Warto wysłać razem z zaproszeniem krótką wiadomość, nawiązując do komentowanego materiału.

Teraz pora na najważniejsze, czyli na Twoją wiadomość „przedsprzedażową”. O czym pamiętać?

  1. Użyj imienia danej osoby
  2. Zbuduj poczucie wspólnoty
  3. Spraw komplement
  4. Wzbudź ciekawość

Łatwiej będzie to zrozumieć na przykładzie. Wyobraź sobie, że na facebookowej grupie o zdrowym odżywianiu poznałeś Dawida. Oto, jak może wyglądać Twoja wiadomość do niego:

„Cześć Dawid, co słychać? Poznaliśmy się w grupie o zdrowym odżywianiu. Dla mnie to też bardzo ważny temat i widzę po Twoich wypowiedziach, że masz naprawdę dużą wiedzę. Ja cały czas zgłębiam informacje o tym jak się odżywiać i mam już kilka wypróbowanych patentów na wsparcie diety”.

Wielu rozmówców w tym momencie zapyta: „Jakich patentów?”, a Ty będziesz mógł przejść do pokazania swojej oferty. Nie naciskaj jednak na zakup czy podjęcie współpracy – po prostu przedstaw, co możesz dać od siebie.

Etap 4. Zrób follow up

Wielu MLM-owców bywa nachalnych, wręcz atakując ludzi wiadomościami – nie popełniaj tego błądu. Follow up, czyli ponowny kontakt, ma naprawdę ogromne wrażenie i warto zrobić to dobrze.

Świetnie sprawdzi się tu proste pytanie: „Co najbardziej spodobało Ci się w materiałach, które Ci podesłałem?”. Nie wspominaj o biznesie, po prostu wykorzystaj okazję, by w naturalny sposób wprowadzić daną osobę w świat Twojej oferty.

Jeśli prospect Ci nie odpisuje, a minęło już trochę czasu, spróbuj zagadać go w ten sposób: „Hej, byłem ostatnio bardzo zajęty nowym projektem, ale nie zapomniałem o Tobie 😊 Co słychać?”. Nie sprzedawaj, bo to nie pora – kontakt wciąż jest trochę zbyt chłodny. Jeśli w tym momencie rozmówca sam nie nawiąże do biznesu, to prawdopodobnie należy go tymczasowo odpuścić.

Zapamiętaj jedną rzecz: jeśli prospect Cię ignoruje albo mówi wprost, że nie jest zainteresowany, nie trać rezonu. Najważniejsze to pozostać w dobrych relacjach, więc nie wściekaj się, nie obrażaj. Powiedz: „W porządku, nie poruszę więcej tego tematu 😊” i rzeczywiście się tego trzymaj. Jest szansa, że ta osoba kiedyś sama przypomni sobie o Twojej ofercie.

Etap 5. Zamknij sprzedaż

Gdy czujesz, że Twoja oferta padła na podatny grunt, rozmówca wykazuje zainteresowanie i wszystko toczy się dobrze, pora zamykać – czyli doprowadzić do punktu, w którym prospect stanie się współpracownikiem.

Tutaj też warto pamiętać o tym, by nie namawiać na siłę, nie być natarczywym, bo efekt okaże się raczej smutny. By popchnąć rozmówcę w kierunku finalizacji, korzystaj z prostych pytań:

„Jak mogę pomóc Ci zacząć?”

„Oceniając w skali od 1 do 10, gdzie 10 to gotowy do działania, na jakim etapie teraz jesteś?”

„Gdybyś miał się tym zająć, z kim porozmawiałbyś na samym początku?”

Zwłaszcza to ostatnie pytanie podbudza wyobraźnię, a stąd już krótka droga do pozytywnej decyzji. Spróbuj postawić się w butach prospecta – na razie nie ma pojęcia, jak wasza współpraca może wyglądać. Mądrymi pytaniami sprawisz, że mimowolnie ujrzy ją oczami wyobraźni i… prawdopodobnie mu się spodoba.

Proces pracy networkera na Facebooku nie musi, a nawet nie powinien być skomplikowany. Warto postawić, tak jak w klasycznym, face-to-face marketingu sieciowym, na relacje. Proponujemy tych 5 etapów, bo – tak na chłopski rozum – są zbliżone do tradycyjnego pozyskiwania współpracowników, proste i jak najbardziej powtarzalne. Na tym oczywiście praca się nie kończy. Jak nauczyć systemu innych? Jak sprawić, żeby duplikacja online działała na 100%? O tym w drugiej części artykułu, którą otrzymają wyłącznie czytelnicy zarejestrowani na nasz bezpłatny newsletter. Dołącz do nich!

Powiązane artykuły

Komentarze (1)

Masz rację! Powinniśmy robić follow up. Nie powinniśmy odpuszczać

Zastaw komentarz