Piotr Mosio: zebrałem dla networkerów bryłki złota. Wywiad z liderem MLM

Jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób na polskiej scenie marketingu sieciowego. Jedni go uwielbiają, drudzy mu zazdroszczą, a innych mocno uwiera fakt, że swoją działalnością już dawno wykroczył poza budowanie struktur. Bo Piotr Mosio to dziś nie tylko networker, ale także trener z prawdziwego zdarzenia. W przededniu jego top szkolenia Elite Networker Intesive, rozmawiamy o pracy Piotra, umiejętnościach niezbędnych w branży MLM i… jego kompetencjach do nauczania ludzi.

Piotr Mosio - szkolenie Elite Networker Intensive - Blog o MLM - MLM, marketing sieciowy, network marketing, marketing wielopoziomowy, multi level marketing, sprzedaż bezpośrednia - Bizon CapitalCzy nadal działasz w MLM?

Piotr Mosio: Mówiąc krótko: tak. Kocham network, działam i będę działał w tej branży, a niezależnie od tego prowadzę szkolenia w tej dziedzinie. Przy czym na moich szkoleniach istnieje absolutny zakaz rekrutacji.

W branży krąży takie powiedzenie, „Trener i eunuch z jednej są parafii, obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi”. O co chodzi?  Trenerzy często dają wiele wskazówek, które fajnie brzmią na sali szkoleniowej, ale niekoniecznie sprawdzają się one w prawdziwym życiu. Między innymi dlatego ciągle chcę działać w networku – żeby być na czasie, wiedzieć jakie są trendy. Skuteczność jest miarą prawdy i dlatego nie jest ważne to, jaką ktoś ma efektywność na sali, tylko jak skuteczny jest poza nią, w rzeczywistym świecie.

Chcę być praktykiem. Chirurg, jeśli nie operuje przez rok, traci prawo do wykonywania zawodu. Ja mam podobne podejście, dlatego ciągle jestem w grze, rekrutuję, radzę sobie z obiekcjami, pokonuję różnego rodzaju wyzwania. Zresztą powód, dla którego lata temu zakochałem się w networku, to dochód pasywny i biznes dziedziczny – a w szkoleniach tego nie ma. Nie byłbym wiarygodny, gdybym uczył o budowaniu tych dwóch rzeczy, sam ich nie mając.

Tutaj dygresja – dużo osób jest zapatrzonych w Erica Worre, natomiast do niego zawsze były dwie obiekcje. Zresztą podobne zarzuty słyszałem pod swoim adresem i pod adresem wielu innych trenerów networku. „Skoro jest taki dobry, to dlaczego tę wiedzę sprzedaje na zewnątrz, a nie buduje struktury”? Moja działalność w MLM jest odpowiedzią na tę obiekcję. To też działa odwrotnie: „Skoro szkoli i jednocześnie buduje struktury, to na pewno na swoich szkoleniach rekrutuje”.  I moja praca również to obala, bo jak wspomniałem – rekrutacja jest na moich warsztatach zakazana.

Skąd w ogóle pomysł na prowadzenie szkoleń dla networkerów?

Kiedy pojechałem na swoje pierwsze szkolenie u Harva Ekera „Quantum Leap”, przeanalizowałem swoją strukturę i w ogóle branżę w Polsce. Jest u nas 900 tysięcy networkerów, ale nie mamy nawet 10% ludzi, którzy robią 15 spotkań w miesiącu – nieważne, czy to online czy offline. Zadawałem sobie pytanie dlaczego. Między innymi z tego powodu powstał system znakomitewynagrodzenie.pl, potem aplikacja mobilna MLM Master i szereg innych projektów. Zobaczyłem wtedy, że trzeba uczyć nie tylko umiejętności, ale też rozwoju osobistego.

To są dwa wiosła przy tej samej łodzi. Jeśli pracujemy tylko jednym, to łódka kręci się wkoło i nigdzie nie dopłynie. Zacząłem stawiać po równo na business development i personal development. Inna sprawa, że kiedy poznałem zaawansowane techniki i metody szkoleń, różnego rodzaju procesy czy gry biznesowe to przekonałem się, że to jest po prostu nie do zrealizowania na networkowych konferencjach. Przyjeżdżają na nie różne osoby, również te początkujące, które nie są jeszcze w pełni przekonane do networku, mają wątpliwości. Znane mi metody treningowe były w tym kontekście nierealne do wprowadzenia.

Piotr Mosio - szkolenie Elite Networker Intensive - Blog o MLM - MLM, marketing sieciowy, network marketing, marketing wielopoziomowy, multi level marketing, sprzedaż bezpośrednia - Bizon CapitalStąd idea własnych szkoleń. Na początku robiłem je dla swojej grupy, to były mocne merytorycznie, zaawansowane warsztaty. Właśnie mija 5 lat, odkąd zabrałem 30 osób do Tunezji, gdzie przez 5 dni szlifowaliśmy swoje umiejętności. Byłem z grupą 70 liderów w Cancún, również w ramach treningu kompetencji. Opłaciliśmy to z własnej kieszeni. Takich miejsc i wyjazdów szkoleniowych na całym świecie było więcej. Brali w nich udział managerowie wyższego szczebla, liderzy organizacji.

W którymś momencie pomyślałem, że robiąc te szkolenia pod marką mojej firmy MLM, w pewien sposób ją narażam. Tak powstał pomysł na Elite Networker Intensive, Elite Sales, ProSpeaker, Warrior Camp… Chciałem wprowadzić najlepsze techniki i zagadnienia rozwoju osobistego, stosowane przez światowych gigantów, do stricte networkowego otoczenia.

A czy networkerzy naprawdę potrzebują szkoleń? Przecież jest na rynku tyle książek, materiałów online dostępnych od ręki.

Moim zdaniem książki czy inne dostępne materiały są ważne, ale nic nie zastąpi realnej pracy z drugim człowiekiem, spotkań, szkoleń praktycznych. Na moich szkoleniach pracujemy warsztatowo, a więc nie tylko uczymy konkretnych technik, ale także dajemy feedback. Wprowadzamy procesy grywalizacji, tworzymy na szkoleniach zespoły, które ze sobą konkurują, zdobywają punkty, realizują zadania w kontakcie z drugim człowiekiem. Tego nawet najlepsza książka nigdy nie zapewni.

W tej chwili realizujemy #wyzwanie8, gdzie 3 razy w tygodniu ponad 100 osób aktywnie pracuje z nami online przez godzinę, dwie. Dajemy naprawdę mocną wiedzę i działamy bardzo intensywnie, ale to dalej nie zastąpi spotkania i szkolenia na żywo.

Jedno to czytać nuty, a drugie to pójść na koncert Bocelliego, usiąść w pierwszym rzędzie i słuchać go tu i teraz.

Jakie umiejętności uważasz za najważniejsze, żeby odnieść sukces w tej branży?

Przede wszystkim trzeba się nauczyć, jak i skąd generować kontakty. Internet dzisiaj rozwiązuje właściwie wszystkie problemy networkerów. Nie musimy już chodzić po ludziach, stosować zasady 3. stóp – czyli jak jesteśmy na tyle blisko kogoś, że widzimy jego białka oczne, to zagadujemy do niego. Social media, tzw. attraction marketing eliminują te trudności. Tego uczymy na #wyzwanie8, a teraz także na Elite Networker Intensive. Będzie tam z nami sam Frazer Brookes – totalny odlot – który jest trenerem nr 1 na świecie jeśli chodzi o social media, poleca go sam Eric Worre.

Wracając do tematu, w networku potrzebujesz listę ludzi, z którymi będziesz rozmawiać.

Po drugie, musisz umieć pracować z tą listą: zapraszać, rozmawiać z tymi osobami we właściwy sposób. Po trzecie, uczysz się pokonywać pojawiające się różnego rodzaju obiekcje. Po czwarte, prezentujesz swój produkt, biznes, okazję. Po piąte, finalizujesz deal. Potem startujesz z nowym partnerem, promujesz wydarzenia, kreujesz liderów. To są niezbędne kompetencje w MLM. Dzięki nim organizacja może się rozwijać, duplikować i przynosić dochody. Do tego dochodzi oczywiście „mindset”, czyli odpowiedni nastawienie.

Szczególnie zwracam uwagę na tę umiejętność promowania wydarzeń. Biznes w networku – skuteczny biznes – toczy się od eventu do eventu. Mówi się, że dystrybutorzy sprzedają produkty, ludzie biznesu sprzedają biznes, a liderzy-„top earnerzy” sprzedają bilety na wydarzenia. O tym nie wszyscy myślą, a warto.

Trenerów na rynku, również rynku networkowym, jest coraz więcej. Dlaczego warto wybrać właśnie Ciebie?

Masz rację, trenerów jest dużo. Jedni lepsi, inni gorsi – ja wcale nie twierdzę, że jestem najbardziej idealnym trenerem na świecie. Za to zarobiłem około 8 milionów złotych prowizji z network marketingu, budowałem biznes w ponad 30 krajach i organizację na ponad 100 tysięcy osób. Pracowałem z uplinami, którzy zarobili kilkadziesiąt i kilkaset milionów dolarów. To mi daje pewność, że wiem o networku dużo. Do tego uczyłem się u najlepszych trenerów rozwoju osobistego. Oferuję więc miks wiedzy o biznesie i o rozwoju, w pełni praktyczny, bo wypracowany konkretnym doświadczeniem.

Ale Elite Networker Intensive to dziś nie tylko Piotr Mosio.

Tak. Jest ze mną między innymi Darek Holeniewski, który dwukrotnie zbudował organizację 50 tysięcy osób. Jest Andrzej Wachowski, ekspert od radzenia sobie z obiekcjami, który stworzył strukturę 60 tysięcy ludzi w sektorze finansowym, jeden z najlepszych sprzedawców 1 do 1, ma na koncie kilkanaście milionów zarobionych na prowizji. Jest Frazer Brookes, trener social media numer 1 na świecie.

To jest zespół wyjątkowych trenerów i master trenerów, czyli ludzi, którzy kończą 9-miesięczny program Master Trainer. Mam ze sobą armię najlepszych z najlepszych i razem tworzymy to doświadczenie.

Dlatego też nie ma nic zbliżonego do tego, co daje Elite Networker Intensive. To nie jest zwykła konferencja, to nie są warsztaty, to nie są zwykłe procesy – ENI to jest wszystko w jednym.

Oczywiście nie trzeba nas wybierać, można oglądać darmowe filmiki na Youtubie, ale myślę, że za taki poziom wiedzy musiałbyś naprawdę dużo zapłacić.

Elite Networker Intensive trwa 3 dni i są to dni mega intensywne. Pracujemy do 1-2 w nocy z najlepszymi ludźmi w swoich dziedzinach. Z ludźmi, którzy są praktykami i mają konkretne rezultaty swojej pracy.

Z jakich szkoleń Ty sam korzystałeś i korzystasz?

Co roku korzystam z przynajmniej kilku procesów szkoleniowych. Ciągle pojawiają się nowi trenerzy, nowe rozwiązania, nowe metody, a moją pasją jest dawanie najlepszej wiedzy z możliwych, także nie ustaję w rozwoju. Bardziej znani trenerzy, u których się uczyłem to m.in. Tony Robbins, Harv Eker, Blair Singer, Les Brown, Andy Harrington czy Mariusz Szuba, ale świetnych szkoleniowców na mojej drodze było więcej. Pracowałem z Erickiem Worre, Randym Gagem… Całą tę wiedzę kondensuję w moim szkoleniu do 3 dni.

Kiedy poszukuje się złota, trzeba przesiać dużo piasku i żwiru, żeby natrafić na bryłkę cennego kruszcu. Z całych 9 lat moich doświadczeń odsypałem cały ten piasek i na Elite Networker Intensive ułożyłem wyłącznie bryłki złota.

Wspomniałeś już, że na tej edycji Twojego szkolenia będzie gość specjalny, czyli Frazer Brookes. Jak udało Ci się go ściągnąć do Polski?

Znamy się z Frazerem od 2010 roku. Byliśmy kiedyś w jednej firmie, natomiast nasze ścieżki różnie się potoczyły. Frazer mocno wyskoczył do przodu, zarobił kilka milionów online w ciągu ostatnich dwóch lat. Nasze drogi przecięły się kilka razy, widzieliśmy się m.in. w Manchesterze u Erica Worre na Go Pro. Mieliśmy kilka konwersacji, śledziłem rozwój Frazera i kiedy szukałem kogoś do udziału w #wyzwanie8, to jego wybór wydał mi się najbardziej logiczny i sensowny.

Nie jest do końca tak, że „udało mi się” ściągnąć go do Polski. Frazer podał swoją stawkę, ja się na tę stawkę zgodziłem, ponieważ bardzo chciałem dać nam, Polakom, szansę na taką gwiazdę. Dlatego już 16 listopada Frazer wystąpi na scenie Elite Network Intensive dla kilkuset najbardziej zaangażowanych networkerów w naszym kraju.

Piotr Mosio - szkolenie Elite Networker Intensive - Blog o MLM - MLM, marketing sieciowy, network marketing, marketing wielopoziomowy, multi level marketing, sprzedaż bezpośrednia - Bizon Capital

Powiązane artykuły

Zastaw komentarz